Bruksela – praktyczne informacje

Bruksela. Nowoczesne stare miasto.

Stolica Belgii, siedziba parlamentu Europejskiego.. tygiel kulturowy, miasto gdzie język polski często słychać na ulicy.. miasto do którego loty z Polski są wyjątkowo tanie.. Dlaczego tak mało popularne? To pytanie zadaję sobie cały czas. Może Wy mi na nie odpowiecie? Ja Brukselę uwielbiam. To jedno z niewielu miast, o którym myślę, że mogłabym tu mieszkać. Dla tych, którzy chcą zobaczyć Brukselę, dziś praktyczne informacje o mieście. Przydadzą się.

1. Lotnisko

 czyli to co najważniejsze na początek. Tanie loty z Polski lądują na Charleroi, lotnisku sporo oddalonym od miasta. Z lotniska do miasta bardzo często jeżdżą autobusy firmy Flibco, ale aby jechać tanio, trzeba być sprytnym. Tanie loty do Brukseli kupimy z wyprzedzeniem. Tego samego dnia warto wejść na stronę www.flibco.be i zarezerwować dojazd do miasta i powrót. Przejazdy rezerwowane z wyprzedzeniem kosztują tylko 5 euro i to jest bardzo dobra cena. Jeśli nie będziemy przezorni, za przejazd tym samym autobusem w dniu przylotu zapłacimy aż 17 euro (stan na luty 2017). Autokar dowozi nas do dworca autobusowego Bruksela Midi, skąd mamy bardzo dużo połączeń ze wszystkimi kierunkami miasta. Możemy przesiąść się tu również w dalszą podróż – na przykład do Brugii.

2. Przejazdy w Brukseli: metro, tramwaj i autobus

Bilety komunikacji miejskiej w Brukseli

Możliwości transportowe w Brukseli są bardzo duże. Poruszać możemy się metrem, tramwajem i autobusem, bilety na wszystkie środki transportu są takie same. Pojedynczy bilet kosztuje 1,5 euro i obejmuje jeden przejazd. Dla tych, którzy zamierzają szybko zwiedzić miasto i dużo się przemieszczać, polecam bilety jednodniowe, które kosztują 7,5 euro. Dla tych którzy lubią więcej chodzić, a przejazdów planują kilka, lepszym będzie zakup pakietu – 10 biletów za 14 euro. W tej konfiguracji jeden przejazd to jeden bilet, kiedy zamieniamy metro na tramwaj, musimy kasować kolejny. Bilety najłatwiej kupić przy wejściu do metra – mamy tam automaty biletowe, które akceptują karty płatnicze, oraz kasy, gdzie siedzą sprzedawcy. Ci ostatni mówią po angielsku, chętnie pomagają, a poproszeni mogą dać nam bezpłatny plan metra. Tutaj kupimy też specjalną kartę na którą doładować można bilet 10 przejazdowy (ten rodzaj biletów wymaga specjalnej karty w odróżnieniu od biletu pojedynczego i dziennego).
Ważna informacja dotycząca tramwaju! Ten środek transportu to rodzaj pułapki dla turystów. Tramwaj zatrzyma się na przystanku tylko wtedy, jeśli wcześniej naciśniemy zielony przycisk (odpowiednik polskiego przystanku na żądanie), znajdujący się na poręczy przy drzwiach. Oznacza to, że należy śledzić nazwy przystanków i wiedzieć gdzie chcemy wysiąść, a przed właściwym nacisnąć przycisk. Inaczej tramwaj przejedzie trasę bez stopu, a my wylądujemy za daleko.. Nic nam nie grozi w godzinach szczytu w centrum. Ruch jest na tyle duży, że na każdym przystanku ktoś wsiada i wysiada. Jeśli jednak jedziecie na obrzeża miasta, lub podróżujecie wieczorem, miejcie to na uwadze.

3. ATRAKCJE W MIEŚCIE

Atomium. Wejście.

Atomium

– jedno z miejsc, po których rozpoznajemy Brukselę. Atomium, czyli potężny model kryształu żelaza, który powstał na expo 58 i pozostał jako symbol miasta. Wiele osób twierdzi, że miejsce jest przereklamowane, ja jednak polecam wizytę w tym nieco odległym od centrum zakątku. Dlaczego? Samo wejście do Atomium, wyjazd na górę (restauracja z panoramą widokową, zwiedzanie muzeów mieszczących się w modelu), kosztuje 10 euro. Czy warto tam wejść? Nie wiem :) ja na górę się nie wybrałam. Przyjechałam do Atomium w czasie kiedy zapadał zmrok, już po jego zamknięciu (otwarte do 18.00), po to, aby zrobić wieczorne zdjęcia tego monumentu. Oświetlenie robi wrażenie. Bardzo przyjemnie spaceruje się po okolicy – są tutaj ławki, park i Atomium oglądać możemy z różnych, bardzo ciekawych perspektyw. Dla zainteresowanych – zaraz obok mieści się ogromne muzeum ADAM (Art Design Atomium Museum), budynek targów expo, nieco dalej Brupark (park rozrywki), ogrody królewskie i Pałac Króla.
Tuż obok Atomium jadłam jednego z najlepszych i tańszych (4 euro) falafeli w Europie.  Jeśli po spacerze zgłodniejecie, polecam Wam wizytę we Frytarium, które z daleka widać dzięki dość krzykliwemu neonowi. Dla fascynatów belgijskich frytek dodam, ze je też tam znajdziecie :)
Strona Atomium ze wszystkimi informacjami: www.atomium.be, strona z widokiem z kamery live: www.brussels.be. Do Atomium dojeżdżamy metrem nr 6, wysiadamy na ostatnim przystanku. Dzielnica Laeken.

Bruksela. Tram Museum

Bruksela. Train World.

Train World.

Miejsce absolutnie warte polecenia, odkryte przeze mnie całkiem przypadkiem, to TRAIN WORLD, czyli muzeum kolei. Utworzone w miejscu starego dworca kolejowego, stanowi ogromną atrakcję nie tylko dla pasjonatów. Muzeum jest bardzo interaktywne, podzielone na 4 ogromne hangary, w których stoją stare lokomotywy, wagony, ale też zawierające mnóstwo eksponatów, które oglądając łza sentymentu się w oku kręci: semafory, latarenki dróżników, tablice, zegary… Warto przeznaczyć na zwiedzanie kilka godzin i odbyć tą kolejową podróż bez pośpiechu. Bilet kosztuje 10 euro. Warto! Dojazd każdym środkiem transportu, który ma przystanek Schaarbeek – to też końcowa stacja wielu tramwajów i autobusów.

Markt Platz. Ratusz.

Bruksela. Grand Place. Ratusz.

Stare miasto.

Miejsce, które niewątpliwie należy zobaczyć, a raczej zaplanować tu sporo czasu to stare miasto. Rynek z Ratuszem i okolicznymi kamienicami to istne arcydzieło. Noszący nazwę Grand – Place rynek, uznawany jest za jeden z najpiękniejszych w Europie, został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nic dziwnego, że podobnie do Krakowa, nieustannie jest tu mnóstwo ludzi. Na rynku każda kamienica ma swoją historię. Część z nich dostępna jest dla zwiedzających, na przykład Ratusz, czy Czarna Kamienica stojącą na przeciwległej do niego ścianie. Wokół roi się od kawiarni, restauracji, barów z niezliczoną ilością trunków (to tutaj znajdziemy wpisaną do księgi Guinnesa knajpę Delirium Tremens, która serwuje ponad 1000 gatunków piwa). Zjemy tu belgijskie frytki, małże, gofry, ale też dania ze wszystkich stron świata. Tu mieszczą się też sklepiki z pamiątkami, galerie ze sklepikami z belgijską czekoladą w najpiękniejszym wydaniu i oczywiście punkt informacyjny dla turystów, gdzie dowiemy się wiele nie tylko na temat Brukseli, ale też Brugii i Antwerpii. Miasto w mieście :)
W jednej z uliczek znajduje się rzeźba belgijskiego chłopca – symbol miasta. Ów mały bohater zasłynął tym, że obsikał palący się lont, co zapobiegło wybuchowi materiałów wybuchowych mających zniszczyć mury obleganego przez wrogów miasta i uratowało Brukselę. W Belgii znajdziecie go pod mianem Manneken Pis. Każdy sklep z pamiątkami od progu zarzuci Was podobizną Manneken Pis, często w formach przekraczających granice wyobraźni :)

Bruksela. Grand Place – rynek.

4. Rower miejski.

W Brukseli na bardzo dobrych warunkach wynająć można rower miejski i tą formę poruszania się po mieście w ciepłych okresach gorąco polecam. System jest przyjazny dla turystów – rower wynajmiemy dzięki karcie kredytowej, nie ma potrzeby rejestracji przez stronę internetową. Koszt wynajmu roweru to ok 1,5 euro!

Rynek. Czarna Kamienica.

Rynek. Czarna Kamienica.

   Aby wymienić wszystko, co warto zobaczyć w Brukseli nie starczyłoby kilku wpisów. Wspomnę więc tylko o centrum Parlamentu Europejskiego i jego bardzo nowoczesnej architekturze, pięknych parkach miejskich, których jest tutaj naprawdę sporo i każdy z nich jest wart zobaczenia, pałacach i wielu muzeach, których pełną listę najlepiej poznać w punkcie informacyjnym. Bruksela to miasto pełne niespodzianek i atrakcji. Warto do niego wracać, jedna wizyta nie pozwoli na zobaczenie nawet części tego, co ma ono do zaoferowania. Nieustannie zakochana w Brukseli, gorąco polecam podróż tutaj!

Bruksela. spacerując..

5. Brussels card

– dla zainteresowanych i nastawionych na zwiedzanie jest to oferta warta rozważenia. Podróżnikom, którzy lubią na własną rękę spacerować po mieście i odkrywać jego niespodzianki nie będzie ona jednak potrzebna. Bruksela zaskakuje na każdym kroku. Spacerując po mieście można się świetnie bawić, jeździć na rowerze, odpoczywać w parkach, godzinami błąkać się po starym mieście.. Co nie znaczy, że nie warto zwiedzać muzeów – jest ich tutaj sporo i są atrakcyjne. Dla mnie jednak samo miasto i jego atmosfera wygrały z ofertą zamkniętą w budynkach.

Do zobaczenia w stolicy Belgii!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *